Pewnego dnia w szkole…

FotoW naszej szkole, zresztą jak w każdej innej też, od samego rana w klasach słychać pilnych uczniów, zaangażowanych nauczycieli i przysypiających maruderów. Podobnie było i w ten piątek, niczym nie wyróżniający się od innych piątków… Jednak tę monotonię zakłóciła wizyta starożytnych bogów i boginek, którzy zgromadzili się na uczcie olimpijskiej w klasie Vb. Ta spokojna na co dzień klasa zamieniła się w kłótliwych i przekrzykujących się bogów, nad którymi ciężko było zapanować nawet samemu Zeusowi (w tej roli Piotrek P.) Spokojna małżonka Hera (Viktoria P.) jako gospodyni uczty bogów, szukała wsparcia i pomocy w firmie cateringowej (Ola B.), dostarczającej owoce i nektar oraz ambrozję. Przy stole zasiedli więc: Atena (Gabrysia L.), Afrodyta (Olivia Cz.), Demeter (Patrycja W.), Hades (Natalia K.), Artemida (Natalia K.), Posejdon (Grzesiek G.), Ares (Przemek S.), Hefajstos (Michał Ż.), Hermes (Justyna Z.), Hestia (Ania T.), Temida (Wiktoria O.).

Ta nietypowa lekcja języka polskiego miała przybliżyć uczniom świat starożytnych bogów, ich charaktery i przyzwyczajenia. I nie obeszło się beż kłótni między Hefajstosem, a Zeusem o zaległą zapłatę na wykute pioruny – tu nieoceniona okazała się interwencja Temidy i Aresa. Mądrością nad wszystkimi górowała Atena, Afrodyta z wdziękiem i wrodzoną dyplomacją opowiadała o sobie, emocje targały Demeter, która weszła w spór ze swoim zięciem Hadesem i aż dziw, ze spokojny Posejdon nie rzucał trójzębem. Zeus zajadał smakołyki, a Hades w ukryciu poszukiwał kandydatów do swojego podziemnego królestwa. I gdyby nie dzwonek, sygnalizujący ucztę obiadową, impreza toczyłaby się dalej. Nie wszyscy jednak udali się na obiad, a ukryte oko kamery wyłapało na szkolnym korytarzu tych, którzy postanowili atrakcyjnie spędzić 20 minut….

I tak uczniowie klasy IIIa, którzy pilnie i całym sercem przykładają się do nauki przed egzaminem, ćwiczyli tężyznę fizyczną w rzutach gumową piłką, na siedząco aby się nadto nie zmęczyć, jeden samotny żagiel na ławce wpatrzony był w ekran telefonu, inni z kl. IIIa i b dzielili czas między konwersację, a śniadanie i wymianę ostatnich uwag przed sprawdzianem. Niecodzienny wygląd ucznia kl. I świadczył o przygotowaniu do roli w przedstawieniu na lekcję j. polskiego, a obecność na korytarzu czworonogów pozostała tajemnicą i nikt nie wie, dlaczego wśród uczniów pojawił się pies? Uczeń kl. II prowadził zaciekłą walkę z plecakiem – iść na lekcję czy nie iść na lekcję – oto jest pytanie?

A to wszystko działo się podczas jednej tylko lekcji i przerwy… cdn….

 

Dodatkowe informacje